20.08.2009 - DZIEŃ 13 - Żelazne Wrota Dunaju
Wschód słońca, śniadanko i ruszamy dalej. Żelazne Wrota Dunaju i jego przełom przez Karpaty robi wrażenie. Niestety droga wzdłuż Dunaju jest w remoncie i ruch odbywa się wahadłowo, co powoduje, że nie bardzo jest się gdzie zatrzymać na zdjęcia. Mimo to udaje nam się zrobić kilka fotek, tam gdzie dało się zatrzymać lub przez szyberdach w czasie jazdy. W Orsovie kierujemy się już na północ w stronę domu. Na całej trasie roboty drogowe i ruch wahadłowy - masakra. Ostatnie widoki na południowe Karpaty i krajobraz coraz bardziej się wypłaszcza. Przed Timisoarą gps wyprowadza nas na obwodnicę, której nie ma, po łąkach i lasach bez dróg w końcu dopadamy trasy do Lipovej, gdzie w górach Zarandului planujemy ostatni biwak w Rumunii. Znowu na nosa udaje nam się znaleźć świetne miejsce na nocleg. Niewysokie wzgórze z pięknymi widokami i dosyć ciekawym zachodem słońca, ostatnia kiełbaska rumuńska smakuje wyśmienicie z ukraińskim keczupem. Pora spać, jutro zamierzamy już nocować w Bieszczadach a kilometrów przed nami od cholery.
|