16.08.2009 - DZIEŃ 9 - Plaża, plaża i morze
Dzisiejszy dzień prawie cały spędziliśmy na plaży. W nocy zaczął się nieduży sztorm, więc na kąpielisku zawisły czerwone flagi. Udaliśmy się na sam koniec plaży pod skałki, by nie słuchać co chwile gwizdków ratowników, którzy temperowali śmiałków kąpieli w sztormowym morzu. Wysokie fale były wyśmienite do wygłupów w bezpiecznej odległości od brzegu, a walka z nimi wyciskała na naszych twarzach niesamowite miny. Po południu wdrapałem się na pobliskie wzgórze i wypatrzyłem dwie następne, dzikie i zaciszne plaże. Postanowiliśmy je zbadać i przetestować w dniu następnym.
|