21.05.2009 - DZIEŃ 6 - Skały Gór Rarau - zachód słońca w Górach Kelimeńskich
Rano zanim jeszcze zerkneliśmy w okno zastanawialiśmy się czy leje czy nie. Okazało się, że nie ale pogoda paskudna, pozwlekaliśmy się z łóżek, nastawiłem wodę na kawę i wyszedłem na balkon zapalić. Nie było tak źle jak się na początku zapowiadało, chmury przewiewał wiatr i ukazał mi się widok kominów skalnych gór Rarau. Uwieczniłem widok z balkonu i ogłosiłem że nie jest źle i trzeba się pakować i w góry. Zwolniliśmy pokój, śniadanie zjedliśmy sobie już przed hotelem, nie tylko my bo Krysia dokarmiła wszystkie okoliczne psy. Graty do samochodu i ruszyliśmy niebieskim szlakiem po skałkach Rarau.
Po wycieczce ruszyliśmy w końcu w Góry Kelimeńskie do których dwa dni temu nie udało nam się dotrzeć. Tym razem obyło się bez problemu choć wyjazd na 1900m był miejscami dosyć ciężki a na 1924m zatrzymał nas śnieg. Cofneliśmy się kilkanaście metrów do miejsca nadającego się na biwak i odczyniliśmy codzienny rytuał obozowy - opal, ognisko i jedzonko (Krysi coś musiało zaszkodzić bo chodziła pół wieczoru na czworaka rycząc). Z góry mogliśmy zobaczyć ogrom kopalani siarki przez którą nie dotarliśmy w to miejsce dwa dni temu. Dzień pożegnał na pięknym zachodem słońca.
|