24.05.2009 - DZIEŃ 9 - Ciukas 1955m w Górach Ciukas - Wieczór w Bucegach
Do pięknej pogody już przywykliśmy więc rano nas nie zdziwiła, choć w przewodnikach piszą, że maj najbardziej deszczowy w Karpatach Rumuńskich. Po zwinięciu bambetli ruszyliśmy na najwyższy szczyt Gór Ciukas pod tą samą nazwą. Po wczorajszym długim wieczorze nie miałem jakoś ochoty na długie wycieczki więc zapowiedziałem, że chyba aż tak daleko nie będę się wypuszczał i sobie w jakimś momencie zawrócę. Ale góry okazały się tak piękne, że moje wątpliwości raz dwa się rozwiały. Najbardziej powalały połacie rododendronów przez które doszło do małego spięcia pomiędzy Marcinem i Krysią o miejscówkę do ich fotografowania;) Co tu dużo pisać jak kupa zdjęć, zobaczcie sami.
Po powrocie do auta ruszyliśmy w Góry Bucegi których jeszcze trochę ośnieżone szczyty widzieliśmy z Ciukasa. Po drodze zatrzymaliśmy się na jedzonko i podładowanie baterii, pozgrywaliśmy zdjęcia i ruszyliśmy dalej. Bucegi oglądane z dołu wyglądają na niedostępne skaliste góry ale na samym szycie rozciągają się potężne połoniny wyglądające jak jakiś mongolski step. Od południa wyjechaliśmy na masyw Bucegów i rozbiliśmy obóz by rano trochę się tu pokręcić.
|