Karpaty Rumuńskie

FORUM Najnowsze Tematy
 Rumunia - wrzesień 2010, plany i relacja online.
 Fogaras
 Łukiem Karpat po Dobrudżę – Relacja
 Rumunia wrzesień - chętni?
 Rumunia 07/08 2010 Fotorelacja online

RUMUNIA PLANY 2010

RUMUNIA maj 2010 - PLANY
RUMUNIA czerwiec 2010 - PLANY

RUMUNIA wrzesień 2009

Dzień pierwszy
Dzień drugi
Dzień trzeci
Dzień czwarty
Dzień piąty
Dzień szósty
Dzień siódmy

Plany

RUMUNIA/BUŁGARIA sierpień 2009

Dzień pierwszy
Dzień drugi
Dzień trzeci
Dzień czwarty
Dzień piąty
Dzień szósty
Dzień siódmy
Dzień ósmy
Dzień dziewiąty
Dzień dziesiąty
Dzień jedenasty
Dzień dwunasty
Dzień trzynasty
Dzień czternasty

Takie były plany

RUMUNIA maj 2009

Dzień pierwszy
Dzień drugi
Dzień trzeci
Dzień czwarty
Dzień piąty
Dzień szósty
Dzień siódmy
Dzień ósmy
Dzień dziewiąty
Dzień dziesiąty
Dzień jedenasty
Dzień dwunasty
Dzień trzynasty
Dzień czternasty
Dzień piętnasty
Dzień szesnasty


Takie były plany


Nasze serwisy

Karpacki Portal Internetowy
Bieszczadzki Portal Internetowy
24.05.2009 - DZIEŃ 9 - Ciukas 1955m w Górach Ciukas - Wieczór w Bucegach

Do pięknej pogody już przywykliśmy więc rano nas nie zdziwiła, choć w przewodnikach piszą, że maj najbardziej deszczowy w Karpatach Rumuńskich. Po zwinięciu bambetli ruszyliśmy na najwyższy szczyt Gór Ciukas pod tą samą nazwą. Po wczorajszym długim wieczorze nie miałem jakoś ochoty na długie wycieczki więc zapowiedziałem, że chyba aż tak daleko nie będę się wypuszczał i sobie w jakimś momencie zawrócę. Ale góry okazały się tak piękne, że moje wątpliwości raz dwa się rozwiały. Najbardziej powalały połacie rododendronów przez które doszło do małego spięcia pomiędzy Marcinem i Krysią o miejscówkę do ich fotografowania;) Co tu dużo pisać jak kupa zdjęć, zobaczcie sami.

























Po powrocie do auta ruszyliśmy w Góry Bucegi których jeszcze trochę ośnieżone szczyty widzieliśmy z Ciukasa. Po drodze zatrzymaliśmy się na jedzonko i podładowanie baterii, pozgrywaliśmy zdjęcia i ruszyliśmy dalej. Bucegi oglądane z dołu wyglądają na niedostępne skaliste góry ale na samym szycie rozciągają się potężne połoniny wyglądające jak jakiś mongolski step. Od południa wyjechaliśmy na masyw Bucegów i rozbiliśmy obóz by rano trochę się tu pokręcić.